Polski dom jest królestwem kolorów pastelowych: beżowa łazienka, jasnobrązowy przedpokój, słoneczno-piaskowy salon i zielonkawa sypialnia. Wszystkie te barwy nas odprężają, są przyjemne i łagodne. W zasadzie możemy zapomnieć, że istnieją. I ten fakt stanowi problem, ponieważ zamiast tworzyć wyraźny element aranżacji, okazują się być elementem eskapistycznym. Nie oznacza to bynajmniej, że należy potępiać je i usuwać z naszej przestrzeni. Wystarczy tylko zaprosić do wnętrz dodatkowe kolory, które będą potrafiły zaznaczyć swoją obecność.

Demaskujmy przestrzeń

Współczesne wnętrze coraz częściej jest otwartą przestrzenią funkcjonalności, w której poszczególne funkcje nie tyle się mieszają, co koegzystują. Błędem jest jednak zlewanie ich ze sobą, co często widzimy w niezaaranżowanej, a raczej uruchomionej kuchni połączonej z salonem i jadalnią. Poprzez oparcie każdej z tych osobnych funkcjonalnie krain na innym, mocno zdefiniowanym kolorze, będziemy w stanie wyraźnie zaznaczyć, co i gdzie się znajduje. Wściekle czerwona kuchnia w połączeniu z dostojnie brązową jadalnią, przechodząca ostro w naturalnie zielony salon pozwoli nam zagrać kolorami w sposób świadomy i odważny.

Stosujmy dodatki

Zmiana naszej mentalności i zaimplementowanie w polskich warunkach nowoczesnej stylizacji opartej o połyskującą pomarańcz czy agresywne żółcie na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ większość z nas będzie się źle czuła w takim układzie. Jest to oczywiście właściwe podejście dla osób, które już doświadczyły tego typu aranżacji i dobrze się w nich czują. Większość z nas powinna szukać jednak innej drogi, by w swoim otoczeniu włączać także odważne barwy. Taką drogą są dodatki, czyli uniwersalne rozwiązanie problemu zapraszania do wnętrza czegoś, co teoretycznie do tego wnętrza nie pasuje. Szczególnie ciekawym rozwiązaniem jest tutaj stosowanie akcentów, także o nienaturalnej postaci, na przykład połyskującej. Ujęcie w tapecie winylowej elementów połyskujących złotem na słońcu czy zastosowanie tynków z wmieszanymi w nie jaskrawymi kryształkami nie zmienia całości, ale daje jej dodatkową moc. Znakomicie można dokładać też odważne elementy do teoretycznie nudnych przedmiotów. Inspiracją może być tutaj japońska sztuka kintsugi polegająca na naprawie uszkodzonych przedmiotów złotem. Zamiast złota używa się dzisiaj specjalnych żywic pozwalających chociażby na uzyskanie np.: unikalnego stolika kawowego.